Czy coś niesprzyjającego może dać pozytywne skutki? Czyli zostałam studentką!


Cześć Kochani! Wróciłam! Dawno mnie tu nie było bo ostatnio kompletnie nie miałam czasu na to, aby coś tutaj napisać. Trochę się u mnie zmieniło i pisałam już to wiele razy ale muszę się powtórzyć - życie jest zaskakujące!

Zupełnie niespodziewanie zaczęłam studiować! No może nie tak ''zupełnie niespodziewanie'' bo myślałam o studiach już od dawna ale jakoś nie było ku temu okazji i możliwości poniekąd też. Coś co zamknęło mnie w domu i pozbawiło kontaktów z innymi ludźmi (przynajmniej na początku) czy wielu innych przyjemności czyli wszechobecna pandemia COVID-19 dało mi również jednak możliwości, których wcześniej nie miałam. Świat nie jest czarno biały ale nie sądziłam, że coś niesprzyjającego może dać pozytywne skutki jak rozpoczęcie studiów. Dzięki temu, że trwa pandemia zjazdy, które są obowiązkowe odbywają się teraz całkowicie online co jest dla mnie bardzo wygodne bo wielogodzinne siedzenie na uczelni nie wchodziło w ogóle u mnie w grę. Myśląc jednak przyszłościowo (bo jak każdy chyba mam nadzieję że to się kiedyś skończy i wrócimy do względnej normalności) napisałam również podanie z prośbą o ustanowienie organizacji studiów całkowicie online przez cały okres ich trwania. Mimo, że rekrutowałam dość późno i musiałam nadrobić zaległości wykonując zadania i różnego rodzaju prace graficzne to dopiero od niedawna mogę nazwać się studentką, gdyż nie wiedziałam czy moje podanie zostanie rozpatrzone pozytywnie i czy będę mogła kontynuować naukę. Na szczęście się udało i JESTEM STUDENTKĄ!

Zaczęłam studia w Akademia Humanistyczno-Ekonomiczna w Łodzi na kierunku grafika. Bardzo się z tego cieszę bo od zawsze o tym marzyłam. Pomimo, że mam teraz mnóstwo zajęć, zadań i rysunków do oddania i czasem bywa, że przed komputerem spędzam cały dzień od rana do późnej nocy bo muszę jeszcze pogodzić to z pracą to czuje, że dostałam jakiś zastrzyk nowej energii. Czuję, że się rozwijam i idę naprzód, czuję, że mam nową motywację i odkrywam w sobie nowe pasje i możliwości jak choćby ogromną frajdę daje mi rysowanie tabletem na komputerze i tworzenie grafik cyfrowych i choć pochłania to większość mojego wolnego czasu ostatnio to i tak to uwielbiam!

Jak to bywa ze studiami online większość prac i zadań trzeba wykonywać i uczyć się samodzielnie, pilnować terminów i być dobrze zorganizowaną. Może mogłabym uczyć się sama z kursów czy tutoriali na Youtube ale nic tak nie daje motywacji do nauki czy wykonania prac jak terminy oddania zadań . Studia na pewno sprawiają, że jestem bardziej zorganizowana i mimo, że mam mniej czasu na media społecznościowe to robię znacznie więcej. To dopiero początek przygody, przede mną pierwsza sesja i już niedługo zakończenie semestru. Na razie jestem zadowolona i podoba mi się pomimo, że nie wszystko jest idealne jak to w życiu bywa . Ktoś może pomyśleć, że "ciekawe jak długo będę taka happy" , no w sumie to też jestem ciekawa , mam nadzieję, że będzie tak cały czas. Choć jestem raczej osobą, która nie odpuszcza łatwo i wierzę, że uda mi się ukończyć te studia. A jak będzie? Okaże się , jak wiemy życie pisze różne scenariusze i jest pełne niespodzianek.

Co więcej? Pracuję, teraz także studiuje i oczywiście wciąż się rehabilituję. W przyszłym tygodniu miałam jechać na podanie 5 już dawki Spinrazy ale niestety ponownie odwołali mi termin podania a więc czekam teraz na informacje, na pewno już po świętach się uda.

Wiele osób pyta mnie o efekty leczenia. Tak, widzę już pierwsze choć niewielkie zauważalne różnice, które dostrzegam ja lub moi bliscy. Podobno głośniej mówię, mam mocniejszą prawą rękę bo przy ilości jej używania teraz, w ostatnim czasie, daje radę i to bez jakiś dłuższych przerw na odpoczynek, przedtem często po pracy już nie miałam w niej siły i czułam jakby była właśnie tej siły pozbawiona, aktualnie się to prawie nie zdarza a przez studia, przy komputerze spędzam dwa razy więcej czasu .

Poza tym chciałabym Wam też podziękować za setki życzeń urodzinowych, starałam się odpowiedzieć każdemu ale jeśli kogoś pominęłam to bardzo przepraszam i tutaj ogromnie Ci dziękuję!

Urodzinki w tym roku były bez polotu. Dzień jak co dzień w którym kończysz 28 lat ale tak też było całkiem fajnie. Przekonałam się, że te najbliższe osoby będą zawsze, że pamiętają, że zrobią miłą niespodziankę prezentem nawet jeśli są daleko, że zadzwonią, że wpadną z winkiem złożyć Ci życzenia i razem spędzić czas nawet jeśli nie robisz żadnej imprezy. Bo nie chodzi tutaj o prezenty, najbardziej liczy się obecność, pamięć a jeśli dodatkowo ktoś Ci sprawi niespodziankę to jest mega miłe. Dlatego szczególnie dziękuję tym kilku osobom, które w tym dniu były ze mną a jeśli nie mogły być to zadzwoniły, tym, które sprawiły mi niespodziankę i tym którzy byli, są i będą bez względu na wszystko. Dziękuję Wam!

To tak w wielkim skrócie ostatnie 2 miesiące mojego życia. Dużo się dzieje ale wszystkie te działania odbywają się w większości z domu online. Bardzo brakuje mi takich zwykłych normalnych rzeczy jak choćby wyjście do kina, teatru czy do restauracji. Po prostu wyjścia z domu gdzie indziej niż na rehabilitację i zostawienia na moment obowiązków. Jednak myślę, że dzięki tym obowiązkom jeszcze jakoś funkcjonuje i nie myślę zbyt dużo tylko po prostu robię co mam do zrobienia.

Miało być krótko i zwięźle a wyszło jak zwykle. Postaram się teraz już regularnie coś tutaj pisać w miarę możliwości czasowych. Mam kilka nowych pomysłów, będę też miała do Was prośbę ale o tym niebawem. Tymczasem wracam do nauki i pracy nad projektem. Pozdrawiam Was gorąco i życzę miłego sobotniego wieczoru!


0 komentarz