NEVER QUIT - NIGDY NIE REZYGNUJ!

Zaktualizowano: sie 26


Hej Kochani!

Większość z Was już wie, że rozpoczęłam drogę po lepszą sprawność razem z najdroższym lekiem na świecie Spinrazą.

Na początku chcę Wam podziękować za wszystkie Wasze ciepłe słowa i wsparcie na tej czasem nie łatwej aczkolwiek cudownej drodze . Wiele osób do mnie pisało tuż po podaniu 3 dawki 21 lipca i pytało jak się czuję co było bardzo miłe . Ostatnio wiele spraw sprawiło, że mam kompletną pustkę w głowie i jakoś nie mogłam się zebrać do napisania tego posta.

Trzecie podanie Spinrazy na szczęście odbyło się bez żadnych komplikacji. Po drugiej dawce i prawie 2 tygodniach bólu jechałam do szpitala z wieloma obawami. Gdy dopada Cię codziennie mocny ból to myślisz tylko o tym, aby w końcu odszedł, minął i żeby w końcu mieć choć chwilę ulgi. Dlatego jadąc do szpitala byłam zupełnie niepewna tego co będzie i czy znowu czeka mnie 2 tygodnie bólu głowy. Bałam się tego bardzo. Tym razem też bolało bardziej niż za pierwszym razem ale na szczęście w trakcie ani już po podaniu Spinrazy dokanałowo w rdzeń kręgowy mojego kręgosłupa nie zaczęła boleć mnie głowa tak jak za drugim razem co już było dla mnie dobrym znakiem. Dla pewności jednak kolejne dni przeleżałam w domu. Dopiero po kilku dniach wstałam i dłużej posiedziałam, na szczęście już bez bólu.

Sporo osób pyta mnie też o efekty działania leku. Choć rehabilitanci zauważyli już drobne zmiany i ja też czasem zauważam minimalne różnice to, żeby mówić o efektach jest jeszcze zdecydowanie zbyt wcześnie ale nagrywam filmiki i mam nadzieję, że już niedługo będę mogła Wam się pochwalić efektami działania leku ale także prawie codziennej pracy z rehabilitantami. Bo jak to mówią bez ciężkiej pracy nie ma efektów i dzięki intensywnej rehabilitacji lek będzie szybciej i lepiej działał.

A w codziennych ćwiczeniach motywuje mnie napis na getrach: NEVER QUIT - NIGDY NIE REZYGNUJ!

Pozdrawiam Was gorąco a tymczasem lecę odpocząć po ćwiczeniach! Pa!

0 komentarz